ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

Przyszłość w małych komórkach

Spokojny, zaciszny zakątek na jednej z uliczek Bemowa - w pierwszej chwili czuję się zdezorientowana, ale w drugiej dostrzegam drzwi z napisem "Medycyna Urody". Nikt tu raczej nie trafi przypadkowo, i bardzo dobrze. Dyskrecja i komfort są pierwsze na długiej liście zalet tego miejsca

Tekst Izabela Sondej fot. Medycyna Urody

Przyszłość w małych komórkach

Witają mnie dwie panie - wspólniczki, przyjaciółki, współdecydentki - Urszula Brumer i Bożena Artemjew. Pierwsza z nich jest lekarzem medycyny, specjalistką medycyny estetycznej.

To ona wpadła na pomysł założenia kliniki. Druga, z wykształcenia psycholog, doświadczona terapeutka, ale również menedżer, dołączyła ponad rok temu, w najbardziej odpowiednim, jak się okazało, momencie. Lubią mówić, że tak chciało przeznaczenie. Okazało się, że myślą podobnie, że obie są zwolenniczkami niekonwencjonalnego myślenia o człowieku, życiu, zdrowiu. To je zbliżyło i sprawiło, że zaczęły szukać wspólnego celu.

Pierwsze kroki

"Zawsze chciałam mieć własną firmę, zawsze chciałam coś tworzyć" mówi Urszula Brumer "a poza tym mam w sobie dużą niezgodę na zmiany, które w ciele ludzkim powoduje upływ czasu". Stąd pomysł na klinikę, która powstała w 2005 roku. Pani Urszula zapragnęła pomagać ludziom (i sobie) walczyć z tymi zmianami. Z entuzjazmem zabrała się do dzieła, szybko jednak odkryła, że nie ona jedna wpadła na ten pomysł. medycyna estetyczna znienacka zrobiła się popularna, chociaż, jak na gust pani Urszuli, zbyt często stawiano ją na równi z innymi zabiegami kosmetycznymi. Dlatego jej klinika została stworzona jako Niepubliczny Zakład Opieki Zdrowotnej. Pragnęła, by klienci kojarzyli "Medycynę Urody" z powagą i odpowiedzialnością. I tak jest. Ci, którzy tu przychodzą, wiedzą, że naturalnych, pięknych efektów nie otrzymuje się "już, teraz, natychmiast". Potrzeba czasu. Kompleksowej opieki. Ale czują się z tym na tyle komfortowo, że wracają - i polecają klinikę innym.

"Bardzo zależało mi na tym, żeby naszym pacjentem zajmował się zespół lekarzy, a nie jeden lekarz z doskoku - jestem wielką zwolenniczką terapii skojarzonej" mówi Urszula Brumer z zapałem.

Tworzeniem zespołu lekarzy zajęła się od razu. Pierwszy był zaprzyjaźniony chirurg- plastyk. Poprzeczka została postawiona wysoko - oferta kliniki już w momencie założenia wyglądała bogato.

Kiedy do ekipy dołączyła Bożena Artemjew, obie panie zaczęły zastanawiać się nad tym, w jakim kierunku iść. Stwierdziły, że rynek zaczyna się specjalizować, że bez określonej, zdecydowanej tożsamości nie ma szans na dalszy rozwój. "Postanowiłyśmy szukać nowej energii, nadać nowy wyraz" wspomina pani Bożena, która może pochwalić się znaczącym doświadczeniem biznesowym - agencja reklamowa, której jest współwłaścicielką, nadal prężnie działa i odnosi sukcesy.

Zawsze być obok

Zaczęły od zakupu kolejnego nowoczesnego sprzętu. Chcąc pozbyć się niemiłych konotacji słowa "liposukcja" mówią "system Body Jet". "To znakomite urządzenie, które w niezwykle delikatny sposób usuwa tkankę tłuszczową" tłumaczy Bożena Artemjew. Co więcej, ta sama tkanka tłuszczowa nadaje się znakomicie do wypełniania podskórnych ubytków, odmładzania dłoni, powiększania piersi czy liftingu twarzy.

"Jak najmniejsza inwazyjność" to określenie- klucz. Pani Bożena mówi, że zdarzają się pacjentki, które przychodzą zdecydowane na odważną rewolucję. Wyobrażają sobie operację, skalpel, drastyczne rozwiązania. Zespół kliniki stara się wówczas zainteresowanym uświadomić, że istnieją różne metody. Delikatne, bardziej bezpieczne. Takie, które nie wymagają długiej rekonwalescencji, pozwalają praktycznie od razu wrócić do codziennych zajęć, a jednak przynoszą zadowalające rezultaty (choć w klinice wykonuje się także i te radykalne zabiegi).

Medycyna Urody


Wielkie metamorfozy mają jednak też swoją drugą stronę. Czasami dla pacjenta duża fizyczna zmiana jest psychicznym szokiem. Dlatego klinika dokłada starań, żeby zmiany przebiegały stopniowo, a pacjentka była na nie jak najlepiej przygotowana. To jedna z ról pani Bożeny, która, jako psycholog, otacza pacjentów opieką, służy pomocą, radą, wyjaśnieniem. Jest na miejscu, nawet jeśli chcą się po prostu wygadać. To ważne - i również składa się na kompleksowość opieki. Wszyscy w klinice znakomicie zdają sobie sprawę z tego, że dla wielu pacjentek decyzja o poddaniu się zabiegowi chirurgii plastycznej lub medycyny estetycznej może być trudna, wręcz wstydliwa. Szanują intymność pacjentek i ich prawo do prywatności. Są też wielkimi zwolennikami naturalności, stopniowania zmian, pracy kolejnymi etapami. "Bardzo ważne jest, aby pacjentka była w pełni poinformowana i podejmowała decyzje świadomie. W końcu to jej komfort i zadowolenie z zabiegów są najważniejsze" podkreśla pani Urszula. Z tego względu ciężko sobie wyobrazić - zarówno pani Bożenie, jak i pani Urszuli - przekształcenie "Medycyny Urody" w dużą sieć z dodatkową ofertą gabinetów spa czy kosmetycznych. Straciłyby to, co najbardziej sobie cenią - osobiste uczestnictwo w życiu kliniki, w życiu pacjentów. chcą być w tym obecne. Do tego dążyły i przy tym chcą pozostać.

Przyszłość i nadzieja

Nie oznacza to jednak, że nie dążą też do rozwoju. Wręcz przeciwnie. Niebawem klinika przeniesie się do nowego, większego miejsca, dzięki czemu oferta będzie mogła stać się jeszcze bogatsza. Co jednak najważniejsze, "Medycyna Urody" to obecnie pierwsza prywatna klinika w Polsce, która otwiera się na metodę pozyskiwania komórek macierzystych pochodzących z własnej tkanki tłuszczowej pacjenta i ich wykorzystanie do zabiegów medycyny estetycznej i chirurgii plastycznej.

To najnowsza metoda pozyskiwania tych komórek, dotąd uzyskiwanych tylko z krwi pępowinowej i ze szpiku kostnego. W 2007 roku nagroda Nobla w dziedzinie medycyny została przyznana za badania nad komórkami macierzystymi. Już wówczas był to znak rewolucji, przed którą staje świat medyczny. Komórki macierzyste od zwykłych odróżniają się tym, że mają potencjalnie nieograniczoną liczbę podziałów komórkowych i zdolność do przekształcania się w inne typy komórek. Potrafią różnicować się w komórki praktycznie każdej tkanki czy narządu.

O komórkach macierzystych obie panie mogą mówić godzinami z niegasnącym entuzjazmem. "Mają ogromny potencjał - zarówno estetyczny, w odmładzaniu pacjentów, poprawianiu ich urody i wyglądu, jak i terapeutyczny. Ponieważ są pozyskiwane z naszego własnego organizmu, nie ma ryzyka odrzucenia. To wspaniałe" mówi Bożena Artemjew.

W praktyce wygląda to w ten sposób, że odpowiednia ilość tkanki tłuszczowej zostaje pobrana od pacjenta systemem Body Jet. Podczas zabiegu usuwa się wyłącznie nadmierną ilość tkanki tłuszczowej, modelując tym samym ciało. Pozyskany w ten sposób materiał wyjściowy zostaje przeznaczony do separowania, za pomocą specjalistycznego urządzenia, komórek macierzystych i regeneracyjnych. Usuwanie tkanki tłuszczowej odbywa się w znieczuleniu miejscowym, a ryzyko pozostawienia śladów, powstania siniaków czy obrzęków jest zredukowane do minimum. W połączeniu z odpowiednim programem terapii po zabiegu (ubranie uciskowe i masaż) modelujemy sylwetkę przy zachowaniu idealnej gładkości skóry. "Medycyna Urody" to jedno z trzech miejsc w Polsce, gdzie takie urządzenie jest dostępne, i jedyne, które planuje pełną kompleksowość usług. Niedługo klinika poszerzy swoją ofertę o kolejną nowość - usługę przechowywania komórek, które, raz pobrane, będą mogły posłużyć przy kolejnych zabiegach.

A jakie to mogą być zabiegi? Lista wydaje się niemal nieograniczona. Od leczenia zmian potrądzikowych, usuwania blizn pooperacyjnych i zmarszczek począwszy, poprzez bardziej skomplikowane operacje z zakresu chirurgii plastycznej, jak wypełnianie ubytków powypadkowych czy rekonstrukcja piersi po zabiegu mastektomii, na leczeniu ortopedycznym skończywszy. Wszystkie te zabiegi wykonuje się w klinice również bez zastosowania komórek macierzystych i regeneracyjnych, ale przeszczep własnej tkanki tłuszczowej z dodatkiem wcześniej wyseparowanych komórek macierzystych skutkuje przyjęciem przeszczepionej tkanki tłuszczowej praktycznie w 100%. Badania nadal trwają - komórki macierzyste mogą okazać się nadzieją dla pacjentów cierpiących na chorobę Parkinsona, cukrzycę, chorobę Leśniewskiego- Crohna, choroby serca i nerek, marskość wątroby czy uszkodzenie rdzenia kręgowego.

Bożena Artemjew i Urszula Brumer są przekonane, że tak właśnie wygląda przyszłość. I w tym kierunku zamierzają podążać. Widziały już spektakularne efekty, jakie przyniosło poddanie w ich klinice zabiegowi chłopca z poważnie uszkodzonym podniebieniem. I jak znakomicie sprawdziły się komórki macierzyste w przypadku pacjentki, która poddała się zabiegowi wypełnienia kości policzkowych. Nie dość, że operacja świetnie się udała, to jeszcze w efekcie, zupełnie niespodziewanie, pacjentka wyraźnie odmłodniała - wygładziły się zmarszczki, zniknęły przebarwienia. "Medycyna Urody" na stałe współpracuje z dr. Wojciechem Orłowskim, specjalistą od komórek macierzystych.

"Chodzi o to, by wykorzystać to, co już mamy, w co wyposażyła nas sama natura" mówi dr Urszula Brumer. "Chcemy jak najlepiej zrozumieć pacjenta, poznać jego problem, wyjaśnić mu, jakim zabiegom może być poddany i jakiego efektu może się spodziewać. Nasze konsultacje trwają długo, zdecydowanie dłużej niż w innych klinikach. Wyjaśniamy każdy szczegół metody, którą chcemy zastosować a to dlatego, że wokół panuje straszny chaos komunikacyjny. Pacjenci się gubią. A my chcemy pracować na ich zaufanie" dodaje Bożena Artemjew.

Klinika Dr Urszula Brumer - Medycyna Urody
Warszawa, ul. Oświatowa 14
tel. 22 353 84 98
www.medycynaurody.pl


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy