ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

Krótka historia legendy

Kalendarz Pirelli został wydany po raz pierwszy w 1963 roku. Jego pierwsze wydanie odniosło umiarkowany sukces. Jednak już rok później przyjęta przez firmę Pirelli strategia okazała się strzałem w dziesiątkę i sprawiła, że kalendarz stał się światowym hitem i utrzymuje się na tej pozycji przez ponad 45 lat

tekst Pirelli fot. Pirelli

Kalendarz Pirelli

Strategia ta opierała się na wszystkim, co najlepsze. Do tworzenia kalendarza firma Pirelli zawsze wykorzystywała najlepszych dyrektorów artystycznych, najlepszych fotografików, najznamienitsze modelki, najatrakcyjniejsze plany zdjęciowe, najlepszych stylistów, grafików, najlepsze drukarnie oraz najlepsze materiały.

Narodziny legendy

Wydanie na rok 1964 wykreowało kalendarz Pirelli na światowej sławy gwiazdę. Zdjęcia, wykonane przez fotografa grupy The Beatles - Roberta Freemana, zostały zrobione na plażach i poza plażami w południowej Francji. Były seksowne, a jednocześnie ciepłe i przyjazne, aczkolwiek nadal szokowały Wielką Brytanię nieśmiało wychylającą się z surowości lat 50. Wiele osób widziało kalendarz takim, jakim był, a był najbardziej kreatywnym dziełem fotografiki, stworzonym przez nową elitę, pośród której znaleźli się David Bailey, Terence Donovan, Brian Duffy oraz Robert Freeman. W 1967 roku Harri Peccinotti stworzył kolekcję zawierającą ujęcie "słonecznika", które stało się znakiem szczególnym kalendarza. Na początku lat 70. większość Brytyjczyków pragnęła posiadać egzemplarz kalendarza Pirelli. Wśród odbiorców, oprócz klientów firmy, znajdowały się takie osobistości, jak książęta Filip i Karol, premierzy Edward Heath i Harold Wilson, nawet John Lennon osobiście zjawił się w siedzibie firmy Pirelli w Londynie, aby wziąć dla całej swojej grupy egzemplarze kalendarza na rok 1971.

Pierwsza faza życia kalendarza zakończyła się w 1974 roku, gdy szwajcarski fotograf Hans Feurer zabrał miłośników kalendarza Pirelli z powrotem na plaże. Jego zrobione na Seszelach fotografie wkrótce uznano za istotę kalendarza. Niestety, dwa kryzysy naftowe spowodowały, że rozbawiona Europa spoważniała. Był to okres drastycznych cieć budżetowych. Tak drastycznych, że nawet wydawanie słynnego kalendarza musiało zostać okresowo zawieszone.

Powrót do chwały

Ale w roku 1984 kryzysy naftowe były już tylko wspomnieniem i działalność firmy miała się znacznie lepiej, więc kalendarz powrócił. Wydanie każdego nowego kalendarza Pirelli stawało się wyjątkowym wydarzeniem społecznym roku. Wraz ze zwrotem w firmie Pirelli w latach 90., potrzebne były także nowe pomysły do kalendarza. Pojawiły się one w formie fantastycznych zdjęć supermodelek: Cindy Crawford, Kate Moss, Heleny Christensen i Karen Alexander, zrobionych przez Herba Ritta pod kierunkiem dyrektora artystycznego Dereka Forsytha - twórcy kalendarza. Właśnie taka zmiana kierunku była objawieniem, którego kalendarz Pirelli potrzebował. Zdjęcia z 1995 roku, zrobione przez Richarda Avedona, zostały uznane za najbardziej zachwycające w historii kalendarza. Pojawiły się na nich supermodelki Naomi Campbell, Christy Turlington i Nadja Auermann. Sam Avedon odniósł ogromny, międzynarodowy sukces z kolekcją "Kobiety świata", zamieszczoną w wydaniu na 1997 rok, która wniosła znaczący wkład w uwiecznienie legendy kalendarza Pirelli.

W 2007 roku nastąpił moment zwrotny w historii kalendarza - autorzy powrócili do prostoty planu filmowego, opowieści i fotografii typowej dla wczesnych lat 60., gdzie osobowość dominuje nad otoczeniem na tle prostej, surowej scenerii. Rocznicowe wydanie z 2008 roku było pierwszym zrealizowanym w Azji. Tłem dla modelek były urokliwe uliczki starej francuskiej dzielnicy kolonialnej, wspaniałe ogrody na terenach byłego brytyjskiego poselstwa czy delikatny duch dawno zapomnianych Chin. Scenerią dla edycji 2009 były malownicze krajobrazy Botswany. Fotograf Peter Beard spędził tam 10 dni. Fotografowane przez niego kobiety są ukazane jak źródło życia, istoty heroiczne, pełne siły, zdecydowane i gotowe do walki.

Wiadomo już, że zdjęcia do wydania na rok 2010 zostały powierzone Terry'emu Richardsonowi. Jest znany z robienia zdjęć odważnych, prowokacyjnych, kolorowych, ale również fascynujących i interesujących. Odsłona kalendarza w wydaniu Richardsona będzie powrotem do egzotycznych i sugestywnych obrazów lat 60. i 70., kiedy to młode, początkujące modelki były fotografowane na tle nieskażonych, dzikich plaż; naturalnie, spontanicznie i prosto. Zdjęcia zostały wykonane na plażach i w tropikalnych lasach Brazylii.

Wiek widziany przez obiektyw aparatu

Od 1964 roku kalendarz odzwierciedla ewolucję kultury i smaku naszego społeczeństwa. Kiedy w 1962 roku brytyjska spółka stowarzyszona Pirelli Ltd. poszukiwała nowej strategii komunikacji, a ktoś z londyńskiego biura wyszedł z pomysłem opracowania ściennego kalendarza, nikt się nie spodziewał tak spektakularnego sukcesu. Dziś kalendarz ma status niemożliwego do zdobycia, a niewielka liczba egzemplarzy stanowi cenną własność garstki szczęśliwych kolekcjonerów. Kalendarz Pirelli zrodził się o świcie wieku rozpusty i wyzwolenia. II wojna światowa i jej następstwa przeszły do historii, a rany zaczęły się zabliźniać. Pojawienie się muzyki pop udzieliło młodemu pokoleniu nowego głosu, wszyscy huśtali się w rytm muzyki pierwszego singla Beatlesów "Love Me Do". Kultowy piosenkarz młodzieży - Bob Dylan przestrzegał, że coś "wisi w powietrzu", a jego słowa stały się czymś w rodzaju motywu przewodniego nowego etosu w muzyce: pacyfizmu, dzieci kwiatów, ruchu hipisowskiego, manifestacji studentów przeciwko wojnie w Wietnamie.

W Wielkiej Brytanii rok 1966 był rokiem minispódniczek, rozkwitem tańczącego Londynu, skandalicznej mody, krzykliwych kolorów i wyglądu "trampa". Powoli tworzył się mit kalendarza Pirelli. Wkrótce miał on wywrócić świat do góry nogami. Pisano o nim nawet w "The Financial Times", a jego poprzednie wydania sprzedawały się na aukcjach po niewyobrażalnych cenach.

W ciągu pierwszych trzydziestu lat wydawania kalendarza Pirelli powstała wyjątkowa kolekcja obrazów: od srebrzystego uda wyłaniającego się spod szlafroka z lutego 1964 roku do języka liżącego sorbet ze stycznia 1969; od wyrzeźbionych piersi maja 1973 roku do wodnego przesytu z września 1974 roku; od tła bieżnika opon z roku 1984 do niepokojącego półmroku z 1987 roku; od podejścia mens sana in corpore sano w serii z 1990 roku do zmysłowej siły rozmarzonej Cindy Crawford; od zbliżeń Petera Lindbergha do najnowszych obrazów Richarda Avedona. Ponad trzy dekady wizualnej kultury, w której stare fantazje zostały zastąpione całkiem nowymi, reprezentującymi kulturę naszej obecnej ery, opartej o obrazy. Ogólnie przyjęte normy, w tym powszechna tolerancja i wyobrażenie o tym, co jest moralne, a co nie, zmieniły się wraz z upływającym czasem. Kalendarz Pirelli pozostaje.


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy