ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

Życie na kredyt

Czy amerykański kryzys hipoteczny mógłby zdarzyć się w Polsce? Rzut okiem na Polskę i USA, przez pryzmat różnic kulturowych związanych z podejściem do pieniądza i inwestowania

Tekst Adam Narczewski, X-Trade Brokers

Życie na kredyt

Zawierucha na światowych rynkach finansowych nie ustaje. Ostatnio świat obiegła wiadomość o bankructwie Lehman Brothers, czwartego co do wielkości banku inwestycyjnego w USA. Jednocześnie Bank of America przejął największego brokera na świecie, Merrill Lynch.

Rządy i banki centralne przygotowują plany ratowania światowego systemu bankowego, rząd amerykański przyznaje dwuletnią pożyczkę pod zastaw 80% akcji potężnej firmie ubezpieczeniowej AIG, uprzednio znacjonalizowawszy dwa największe podmioty na rynku hipotecznym - Fannie Mae i Freddie Mac.

Czy tak mocne deklaracje spowodują odbicie na giełdach? Jeszcze nie wiadomo, ale warto zastanowić się na przyczyną obecnego kryzysu i jego skutkami. Czy krach na rynku nieruchomości, który wystąpił w Stanach Zjednoczonych, ma szansę powtórzyć się na naszym krajowym podwórku?

Na początek należy oddalić obawy polskich inwestorów co do bezpieczeństwa ich lokat i oszczędności w polskich bankach.

Zawirowania na światowym rynku finansowym nie grożą spektakularnymi upadłościami na polskim rynku. Polskie banki nie mają powiązań kapitałowych z ich spółkami-matkami, często czołowymi bankami w USA czy Europie.

Struktura bilansu naszych banków jest typowo lokalna, a kapitał pozyskiwany na krajowym rynku. Kłopoty światowych bankowych korporacji będą się raczej wiązały z wyprzedażą aktywów na innych rynkach, a nie bankructwami.

To wszystko wcale nie oznacza, iż spowolnienie gospodarcze nas ominie. Takowe na pewno nastąpi, jednak nie na taką skalę jak w Stanach. A czy w ogóle kryzys na rynku hipotecznym mógłby wystąpić w Polsce? Wbrew pozorom nie trzeba specjalistycznych badań, aby odpowiedzieć na to pytanie. Należy tylko spojrzeć na sytuację przez pryzmat różnic kulturowych Stanów Zjednoczonych i Polski, związanych z podejściem do pieniądza i inwestowania.

Zastaw się a postaw się made in USA Przeciętny obywatel USA wydaje więcej niż zarabia. Życie na kredyt jest bardzo powszechne, a banki na tę sytuację pozwalają.

Dzisiaj, przechodząc na emeryturę, Amerykanin nie ma spłaconego domu. A w tym roku ceny nieruchomości spadły na tyle, iż domy są warte o wiele mniej niż kredyt, za który zostały sfinansowane. Ta ciężka sytuacja została wręcz sprowokowana przez samych obywateli i przez banki. Zadłużanie się leży w naturze Amerykanów. Pierwszy kontakt z instytucjami kredytowymi młodzi obywatele USA mają już na studiach.

Roczne czesne w czteroletnim prywatnym college'u wynosi średnio 14,508 dolarów, choć w szkole publicznej jest to już tylko 3,243 dolarów. Koszt wyższego wykształcenia wzrasta średnio o 4% rocznie.

W przypadku prywatnego, czteroletniego uniwersytetu, roczny koszt edukacji jest teraz równy 44% rodzinnego dochodu rocznego klasy średniej i ponad 160% dochodu rodzinnego najbiedniejszych Amerykanów. Czy warto więc poświęcać aż tyle dla nauki? Warto. Jest to inwestycja, która na pewno się zwróci w przyszłości. Absolwenci uczelni zarabiają średnio ponad 80% więcej niż ich koledzy z tylko średnim wykształceniem.

Owszem, są instytucje państwowe pomagające wybitnym studentom, fundowane są stypendia, jednak większość Amerykanów kończy studia, mając na początku kariery dość pokaźny dług do spłacenia.

Możesz mieć co chcesz - na kredyt W kolejnych etapach życia zadłużenie rośnie. Na koniec 2007 roku, według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, dług amerykańskich gospodarstw domowych sięgnął 106% dochodów pozostających w dyspozycji, wobec 64% w 1996. W zeszłym roku cały dług Ameryki (tzw. America's Total Debt) wzrósł do niebotycznego poziomu 53 trylionów dolarów. Zadłużenie gospodarstw domowych rośnie średnio o 8% rocznie. Na kredyt brane są nie tylko nieruchomości, ale i samochody czy sprzęt gospodarstwa domowego. Jak bardzo życie na kredyt jest w świadomości Amerykanów, świadczy organizowanie imprez dla znajomych z okazji spłaty kredytu na dom! Sklepy spożywcze są chyba jedynymi, przy których nie znajdzie się ogłoszenie "financing available" (dostępne finansowanie).

Do niedawna kredyt mógł otrzymać praktycznie każdy posiadający prawo jazdy (dokument będący rodzajem dowodu osobistego w USA). Amerykanie problemu w tym nie widzieli, dopiero kryzys na rynku nieruchomości im to uświadomił. Rynek ten był siłą napędową gospodarki USA, dlatego też obywatele śmiało korzystali z pożyczek konsumpcyjnych pod zastaw nieruchomości.

Przykręcanie śruby udusiło amerykańskie hipoteki

Restrykcyjna polityka monetarna banku centralnego USA (FED) - okresie 2003- 2006 stopa funduszy federalnych została podniesiona z poziomu 2% do ponad 5% - spowodowała w szybkim tempie niewypłacalność amerykańskich gospodarstw domowych (wzrosło oprocentowanie kredytów hipotecznych), a to przełożyło się na problemy całego sektora finansowego (problem wykupu obligacji zabezpieczanych wpływami ze spłat kredytów hipotecznych).

Polska ścieżka kredytowa

Regulacje finansowe w Polsce trochę się różnią od amerykańskich. Jednak najważniejsza różnica wynika z podejścia do inwestycji i pieniądza. My Polacy, w porównaniu do Amerykanów, mimo wszystko nie lubimy pożyczać. Przeciętny Polski obywatel wymarzoną pralkę czy kuchenkę kupi za oszczędzone pieniądze, mimo że kuszą go "raty 0 %".

Trend ten powoli się zmienia i nasze zadłużenie rośnie, jednak nie są to dane alarmujące. Mamy mało doświadczeń kredytowych, a jeśli już jakieś, to raczej niekorzystne - szczególnie też z początku lat 90., kiedy wysoki poziom inflacji generował duże odsetki. Tylko 5% Polaków ma zaciągnięty kredyt hipoteczny. Tak mała ilość kredytów hipotecznych wynika nie tylko z niechęci rodaków do zadłużania się, ale również z dość surowych restrykcji dotyczących przyznawania tego typu kredytów. Chodzi głównie o obliczanie zdolności kredytowej, którą Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ma zamiar zaostrzyć, w ślad za funkcjonującą już w bankach od kilku lat "Dyrektywą S", zwiększającą wymogi poziomu dochodów dla osób zainteresowanych kredytami walutowymi. To może spowodować, iż ilość przyznawanych kredytów hipotecznych jeszcze spadnie.

Stany Zjednoczone są lokomotywą, napędzającą światową gospodarkę, i jednocześnie przykładem, do czego zdolne są instytucje w dobie kapitalizmu, jeśli gubi się relacja między nadzorem rynku finansowego a firmami. Świat zwykłych ludzi w USA od dawna jawi się nam jako ziemia obiecana - i tak w dużym stopniu jest, średni poziom życia jest wyższy niż w Polsce, a podstawowe dobra typu jedzenie, ubranie czy samochody są tańsze - jednak przychodzą chwile, kiedy idealny obrazek ulega zamgleniu, a odległe centrum finansowe na dolnym Manhattanie wpływa na losy sympatycznych przedmieść. GPW w Warszawie czy działy hipoteczne polskich banków jeszcze takiego przełożenia nie mają.


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy