ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

O spełnieniu

Piękno kojarzone jest zazwyczaj z naturą lub ze sztuką. Rzadko mówi się o pięknie w nauce, np. pięknym wzorze matematycznym. "Piękno w biznesie" - brzmi obco. A jednak działalność gospodarcza może wyzwalać w ludziach to samo, co tworzenie dzieł sztuki

Tekst Marcin Florkowski

O spełnieniu

Stephen King, o którego książkach można mieć różne zdanie, ale potencjału twórczego ich autorowi odmówić nie można, mówił, że gdy spogląda na czystą ryzę papieru albo paczkę czystych dyskietek, przeżywa coś mistycznego, coś na kształt mocy demiurga. Czuje, że jest w stanie powołać do życia byty wcześniej nieistniejące, których nikt inny w taki sam sposób nie stworzy. W podobnej sytuacji jest człowiek biznesu.

Mityczna już w naszej kulturze przypowieść "od pucybuta do milionera" zawiera takie właśnie przesłanie. Oto człowiek, który zaczyna z pustymi rękoma i pustymi kieszeniami, dzięki własnej pomysłowości, inteligencji i pracowitości lub innym talentom powołuje do życia przedsiębiorstwo, robi biznes i w mniejszym lub większym stopniu zmienia świat. Tworzy "z niczego" wartość, której wcześniej nie było, dając ludziom pracę lub nadzieję. "Archetyp pucybuta" zawiera oczywiście także element wzbogacenia się i zysków w postaci osiągnięcia szczytów drabiny społecznej, ale jego istota przedstawia alegorycznie możliwość wykorzystania potencjału, który drzemie w człowieku.

Samorealizacja - co to znaczy?

Biznes może być uprawiany jako dochodowe rzemiosło, które pozwala człowiekowi utrzymać się na powierzchni w lepszej lub gorszej kondycji. Wtedy chodzi się do pracy, z poczuciem konieczności, lekkiego znudzenia i delikatnej rezygnacji.

Jeśli w dodatku swojej pracy się nie lubi lub jest ona zbyt łatwa (albo zbyt trudna), pojawia się prawdziwe wypalenie, nadmierny stres, człowiek zaczyna się męczyć na poważnie i np. chorować. Niekiedy jednak przedsiębiorca działa jak utalentowany rzeźbiarz, który wydobywa z bloku bezkształtnego marmuru piękno. Pojawia się uczucie spełnienia, samorealizacji.

To "spełnienie się" jest przez psychologów dobrze poznane, bowiem każdy niemal człowiek przeżył chwile, w któ rych czuł, że "żyje pełnią życia", że wykorzystuje w pełni swój potencjał i możliwości. W takich chwilach ma się uczucie, że realizuje się swoje prawdziwe "ja" i działa na najwyższym możliwym dla siebie poziomie. To, co zwykle wymaga starań, wysiłku, pracy teraz "staje się samo".

Towarzyszy temu wrażenie wdzięku i swobody, która idzie w parze z pewnością siebie tak, jakby człowiek dokładnie wiedział, co robi, działał bez wątpliwości, wahania czy asekuracji. Trafia w dziesiątkę bez pudła i bez przymierzania.

Jest takie chińskie przysłowie: "Traktuj pracę jak zabawę". Czasami naprawdę się to udaje. Samorealizacja jest stanem idealnym, ale badania pokazują, że wcale nie stanowi on rzadkości. Większość ludzi doświadczyła czegoś podobnego. Dobrze obrazuje to wypowiedź żony Roberta Gawlińskiego, która mówiła, że gdy jej mąż pisze nową piosenkę "zaczyna się świecić jak noworoczna choinka".

Pewien biznesmen twierdził, że najczęściej takie chwile przydarzają mu się wieczorem: "Nie wiem, skąd się to bierze. Czasem stoję pod prysznicem i nagle przychodzi mi do głowy pomysł na biznes. Rozmawiam potem ze wspólnikami, dopracowujemy go, co bardzo mnie wciąga. Wtedy czuję, że jestem do tego stworzony".

Kiedy człowiek się spełnia?

Samorealizacji w interesach sprzyjają pewne warunki i okoliczności. Niektóre z nich to "otwartość na doświadczenie", elastyczność myślenia, poszukiwanie nowości, świeżość spojrzenia. Jest anegdota o producencie butów, który wysłał dwóch ekspertów, aby zbadali rynek w jednym z krajów Afryki. Po tygodniu otrzymał dwie ekspertyzy. W pierwszej: "Fatalny rynek, pozbawiony wszelkich perspektyw. Tutaj wszyscy chodzą boso, nikt nie używa butów". Drugi ekspert napisał: "Wszyscy chodzą boso, wspaniały rynek, olbrzymi potencjał, jeszcze nikt nie ma butów". Każdy z tych ekspertów był zamknięty na inny sposób myślenia o rynku. Otwartość na nowe doświadczenia jest często kwestią nawyku.

Wielu psychologów twierdzi, że to podstawowa cecha zdrowej osobowości. Samorealizacji sprzyjają także zmiany. Jest ona bowiem z natury raczej procesem niż stanem. Pojawia się i znika, idzie w parze z rozwojem. Jeśli biznes prowadzony jest przez ludzi, którzy mają skłonności do samorealizacji, to ten biznes ciągle się zmienia. Jak powiedziała Wanda Rapaczyńska, gdy była jeszcze prezesem Agory: "rozwijamy się albo się zwijamy".

Warunkiem sprzyjającym samorealizacji jest także ogólny dobrostan wewnętrzny. Ludzie, którzy często doświadczają uczucia samorealizacji, mają zwykle zaspokojone bardziej podstawowe potrzeby (np. potrzeby bycia kochanym, szanowanym, posiadania poczucia przynależności, klarownego obrazu własnej osoby, dobrej samooceny itp.). Jeżeli te potrzeby ciągle nie są zaspokojone, to człowiekowi nie w głowie realizowanie swoich talentów - ważniejsze jest zdobycie miłości lub podziwu innych ludzi. Realizowaniu się w biznesie sprzyja też to, że zajmowanie się interesami wynika z wolnego wyboru, a nie konieczności życiowej. Wielu biznesmenów ma poczucie, że tworzyć naukę lub robić coś innego niż interesy (podobnie jak np. wielu naukowców wolałoby robić interesy niż prowadzić badania naukowe).

Że życie ma sens

Doświadczenie samorealizacji jest bardzo zdrowe i przyjemne. Zmienia osobowość. Sprawia, że ludzie zaczynają inaczej myśleć i przeżywać świat. Psychologowie odkryli, że ludzie, którzy często realizują się w tym co robią, posiadają także szereg innych cech osobowości. Należy do nich np. pogoda ducha. Doświadczenie pełni funkcjonowania pozostawia niezatarty ślad w postaci przekonania, że życie w ogóle jest coś warte, nawet jeśli zazwyczaj jest monotonne, przyziemne, nudne, trudne lub niesatysfakcjonujące. Jednak może ono też być wspaniałe, pełne i po prostu szczęśliwe.

To daje pogodę ducha i rodzi niezłośliwe, zaskakujące poczucie humoru, które pozwala zaakceptować niedoskonałości własnej psychiki i natury innych ludzi. Badania pokazały też, co zaskakujące, że osoby doświadczające samorealizacji są bardzo dziecinne. Przy całej swojej dojrzałości i optymalności funkcjonowania, przy całym rozsądku i racjonalności myślenia, jednocześnie ujawniają coś z dziecięcej beztroski, spontaniczności i zabawy. To sprawia, że mogą być przez innych postrzegane jako ekscentrycy lub nawet dziwacy. Jest to jednak bardzo dojrzałe dziwactwo, polegające na zdolności i odwadze robienia rzeczy po swojemu, nie przejmowaniu się zbytnio ocenami innych ludzi, pozbyciu się skrępowania, obawy, lęku czy nadmiernej samokontroli.

Wydawać by się mogło, że samorealizacja to trudny do osiągnięcia, dostępny jedynie wybranym jednostkom stan. Tak nie jest. Jest to cecha stopniowalna. Każdy człowiek częściej lub rzadziej jej doświadcza.

Biznes, tak jak każda działalność, w której człowiek może wykorzystać swoje zdolności, daje szansę na przeżycie samorealizacji.


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy