ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

Gra w zielone

O zmianach zachodzących w klimacie naszej planety słyszymy nie od dziś. O potrzebie szerszego wykorzystywania odnawialnych źródeł energii czy po prostu bardziej racjonalnego jej wykorzystywania obecnie naukowcy (i nie tylko oni) trąbią od lat. Krajowe TFI z lekkim opóźnieniem, bo dopiero w ostatnich miesiącach, zaoferowały produkty inwestujące w zielone akcje.

Tekst Bernard Waszczyk analityk Open Finance

Inwestycje w zielone

Badania wskazują na wzrost średniej temperatury na planecie o 0,75°C wobec stanu z okresu przedprzemysłowego.

Część naukowców uważa, że jest to spowodowane przez wzrost stężenia CO2 w ziemskiej atmosferze, za który odpowiada w dużym stopniu człowiek. Snują przy tym czarne wizje, grożąc dalszym ociepleniem klimatu i wynikającymi z tego wieloma negatywnymi konsekwencjami, jak topnienie lodowców, wzrost poziomu mórz i oceanów, powiększanie się niedoborów żywności i wody pitnej, wymieranie gatunków itd., itp. Aby powstrzymać te niekorzystne procesy, które w dłuższej perspektywie mogą nawet zagrozić istnieniu gatunku ludzkiego, rządy wielu państw podejmują starania, zmierzające do ograniczenia negatywnego wpływu działalności człowieka na środowisko naturalne. Jednym z przejawów tychże starań jest tzw. protokół z Kioto, który zakłada redukcję do 2012 roku o 5,2% emisji gazów powodujących efekt cieplarniany (m.in. CO2, metan, tlenek azotu) wobec stanu z roku 1990.

Do tej pory nie ratyfikowały go Stany Zjednoczone, które twierdzą, że negatywnie odbiłoby się to na ich gospodarce. Na początku roku 2007 o krok dalej poszła Unia Europejska, przyjmując projekt "3x20". W ramach niego kraje unijne powinny do roku 2020 zmniejszyć emisję CO2 i energochłonność o 20%, przy jednoczesnym zwiększeniu udziału energii produkowanej ze źródeł odnawialnych do 20% w całkowitym rynku energetycznym oraz zwiększeniu udziału biopaliw do 10% w rynku paliwowym. Wszystkie zmiany wyrażone w procentach odnoszą się do stanu na rok 1990. Należy przy tym pamiętać, że wg prognoz, w roku 2030 światowa konsumpcja energii ma być blisko dwukrotnie większa w porównaniu z rokiem 1990. To dodatkowo podwyższa poprzeczkę. Szacunkowy koszt realizacji tego projektu to ok. 2 biliony dolarów do roku 2020. Pierwszym, który w sposób profesjonalny spróbował oszacować koszty ekonomiczne ocieplenia klimatu, był Nicholas Stern, były główny ekonomista Banku Światowego.

W zamówionym przez rząd brytyjski raporcie, opublikowanym pod koniec 2006 roku, stwierdził on, że ludzkość powinna w ciągu najbliższych 10 lat podjąć radykalne działania, zmierzające do zahamowania globalnego ocieplenia klimatu. W przeciwnym razie świat dozna nieodwracalnych szkód ekonomicznych.

Stern oszacował, że światowa gospodarka powinna wydawać 1% PKB na walkę z globalnym ociepleniem. A to oznacza, że wg danych za rok 2007, globalne wydatki na walkę z ociepleniem klimatu powinny - zdaniem ekonomisty - wynosić przeszło 0,5 biliona dolarów rocznie.

Niepodjęcie żadnych kroków przełoży się natomiast na koszty sięgające 5-20% PKB. Przedstawione powyżej w wielkim skrócie fakty, oczywiście przede wszystkim te dotyczące pieniędzy, wpływają na znaczący wzrost zainteresowania inwestycjami w tzw. zielone akcje, czyli walory firm czerpiących dochody z opracowywania i wdrażania technologii w zakresie m.in. wykorzystywania odnawialnych źródeł energii, przetwarzania surowców wtórnych, oczyszczania ścieków, ograniczania emisji CO2 itp. Według ostatniego World Wealth Report, przygotowanego przez Merrill Lynch i CapGemini, osoby prywatne, dysponujące majątkiem co najmniej miliona dolarów, 9% aktywów mają ulokowane właśnie w inwestycjach odpowiedzialnych społecznie (Social Responsible Investments - SRI). Należy dodać, że osoby te łącznie dysponują przeszło 37 bilionami dolarów, zatem w SRI jest ulokowanych ok. 3,3 biliona dolarów.

Moda ta stopniowo dociera również do Polski. Widać to po rosnącej liczbie produktów inwestycyjnych, które oferują klientom możliwość zarobku na ocieplającym się klimacie. Są wśród nich także fundusze inwestycyjne. Do wyboru mamy dwa produkty polskich towarzystw funduszy inwestycyjnych (TFI) i jeden zarządzany przez zagranicznego giganta branży, firmę Blackrock Merrill Lynch. W ofercie krajowych TFI są dwa fundusze, których polityka inwestycyjna opiera się na zasadzie SRI. Są to subfundusze DWS Zmian Klimatycznych i Allianz Akcji EcoTrends. Fundusz DWS (za pośrednictwem subfunduszu DWS Invest Climate Change) inwestuje w spółki działające głównie w obszarach technologii efektywnych w zakresie emisji CO2 oraz wykorzystania energii, odnawialnych oraz alternatywnych źródeł energii, zapobiegania oraz zarządzania kryzysowego w trakcie klęsk żywiołowych, efektywnego energetycznie przemieszczania się. Z kolei fundusz Allianz inwestuje w spółki, których działalność koncentruje się na energii ekologicznej, kontroli zanieczyszczeń i czystej wodzie. Oba fundusze mają bardzo krótką historię. W Polsce zaczęły działać niemal w tym samym momencie, na początku lutego b.r. Od tego czasu (do 15 kwietnia) DWS przyniósł -3,21% straty, zaś Allianz dał zarobić 6,27%. O wiele dłuższą historią może się pochwalić MLIIF New Energy A (zarządzany przez Blackrock Merrill Lynch). Jego średnioroczna stopa zwrotu (w dolarach) za ostatnie 5 lat wyniosła 34,5%. Od początku roku przyniósł jednak stratę w wysokości 14,4%. Fundusz inwestuje przede wszystkim w spółki operujące w branży energii odnawialnej i paliw alternatywnych. Inwestuje raczej w większe firmy - ponad połowę jego portfela stanowią spółki o kapitalizacji przekraczającej 10 miliarda dolarów.

Czy na zielonych akcjach można będzie jeszcze zarobić? Perspektywy wydają się być dobre. Należy jednak pamiętać, że inwestorzy na świecie już od kilku lat interesują się tą branżą. Indeks NEX, który opisuje koniunkturę na rynku tych papierów (w jego skład wchodzi 89 spółek notowanych na 24 giełdach w 20 krajach), w ciągu ostatnich 5 lat zyskał blisko 290%. Wskaźnik C/Z dla spółek z koszyka indeksu oscyluje w okolicach 50, co należy uznać za wartość wysoką, sugerującą, że inwestorzy pozytywnie ocenili już przyszłość i uwzględnili swoją ocenę w cenach akcji, przynajmniej częściowo.

Osobną kwestią są również wątpliwości części naukowców, co do powodów ocieplania się klimatu i skali wpływu wywieranego na ten proces przez człowieka. Są tacy, którzy spodziewają się raczej oziębienia! Są to jednak poglądy reprezentowane przez dość wąską grupkę uczonych. Cóż, jak będzie, czas pokaże. Poczekamy, zobaczymy.


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy