ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

Wiatraki, tulipany i rowery

Zamiast wsi - małe miasteczka z barwną architekturą i domkami jak z pierników. Morza kolorowych tulipanów, w których mamy ochotę zanurkować, stare drewniane wiatraki i rowery jako główny środek lokomocji. Czy to bajka? Nie, to Holandia.

Tekst Karolina Orzechowska fot. mat. Ambasady Królestwa Niderlandów

Holandia

To tu żyją najwyżsi ludzie na świecie, to tu pije się więcej kawy niż piwa czy nawet herbaty lub lemoniady.

To stąd eksportuje się najwięcej kwiatów na cały świat oraz najbardziej popularne sery. Stąd też pochodzili tacy artyści, jak van Gogh i Rembrandt, oraz oczywiście sławny uczony, Erazm z Rotterdamu.

Kilka słów o królestwie Z jednej strony Morze Północne, które przylega do ponad 1000 km granic państwa, z drugiej Belgia i Niemcy. Takie położenie tego niewielkiego, nowoczesnego kraju wcale nie spowodowało jego zacofania. Holandia - a oficjalnie Królestwo Niderlandów - potrafiła wykorzystać każdy, nawet najmniejszy swój potencjał. Ale po kolei.

Niderlandy podzielone są na 12 prowincji, i jak każda monarchia konstytucyjna, mają swojego króla, a obecnie królową Beatrycze. Królowa pełni głównie funkcje reprezentacyjne, ale mianuje również szefa rządu. Najhuczniej obchodzonym świętem jest właśnie Dzień Królowej Beatrix (30 kwietnia). Oficjalnie mówi się tu oczywiście po niderlandzku, a we Fryzji - po fryzyjsku, ale istnieje ponadto mnóstwo różnorodnych dialektów. Choć turysta nie musi się tym martwić, gdyż prawie każdy Holender potrafi porozumieć się także po angielsku.

Jeśli ktoś nie może spędzić urlopu bez nart lub wspinaczki wysokogórskiej, to niech zawróci. Holandia jest właściwie zalana, to znaczy pewnie byłaby zalana, gdyby nie kanały, groble i regularne odpompowywanie wody. Innymi słowy jest to kraj wyjątkowo nizinny. Jakieś 40% jego powierzchni leży poniżej poziomu morza. Dlatego tak popularnym sportem jest tutaj jazda na łyżwach. Bo gdy już chwyci mróz...

Poza tym, biorąc pod uwagę jego wielkość (41 526 km2) i to, że jest prawie bagienny, niesamowite wydaje się, że jest najgęściej zaludnionym państwem na świecie (ok. 500 osób/km2). I jeszcze coś: po USA, Niderlandy są drugim eksporterem produktów rolniczych i ogrodniczych. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że w rolnictwie pracuje zaledwie 2,5% ludności! Jeśli chodzi ogrodnictwo, czego nietrudno się domyślić, Holandia wiedzie prym w hodowli kwiatów. Ale oprócz tego, co sama produkuje, jest również rolniczą giełdą świata, z której kwiaty wysyłane są dosłownie wszędzie.

Zwiedzamy Holandię

Holendrzy są mieszczanami przyzwyczajonymi do dużej ilości sąsiadów. Od wieków żyją w przepełnionych miastach, które często wyglądają, jakby czas się w nich zatrzymał. Ale naprawdę wielkich miast, takich po- wyżej miliona mieszkańców, w Holandii brakuje. Amsterdam, Rotterdam, Haga i Utrecht to "Cztery wielkie miasta", jak się je nazywa. Zlewają się w jedno, a obszar między nimi to po prostu Randstad, czyli "koło miast".

Wszystkie cztery warte są zobaczenia. Amsterdam - obowiązkowo - jako stolica i chyba najciekawsze i najpopularniejsze miasto Holandii. Piękna, stara architektura, ogromna ilość mostów (podobno jest ich prawie 1300), które łączą poszczególne części miasta nad kanałami, Muzeum van Gogha, Rijksmuseum, gdzie znajdują się dzieła m.in. Rembrandta, Dom Anny Frank to strawa dla tych, którzy pragną uszczknąć trochę kultury Holandii. Ale dla tych, którzy chcą się po prostu rozerwać, również nie zabraknie w Amsterdamie atrakcji.

Gwarne kafejki, puby i restauracje, nocne życie, duża ilość koncertów, także jazzowych - to tylko dodatek, który powoduje, że warto zobaczyć miasto z tak piękną i długą, bo sięgającą XIII wieku, historią.

Nie możemy ominąć również Rotterdamu, największego portu morskiego świata. Po niemal całkowitym zniszczeniu w czasie II wojny światowej, Rotterdam odbudowano w zupełnie nowym stylu: ze szkła i betonu, dzięki czemu nabrał ultranowoczesnego charakteru. Teraz jest międzynarodowym miastem, w którym żyją ludzie o ponad stu różnych narodowościach. Gdy już będziemy w Rotterdamie, warto obejrzeć zabytkową dzielnicę przyportową - Delfshaven, niesamowitą galerię sztuki Boijmans Van Beuningen Museum i Kunsthal, czyli muzeum sztuki nowoczesnej.

Z czego słynie Haga? W Hadze mieszka królowa, już od XVI wieku. Pomimo tego, że to Amsterdam jest stolicą Holandii, w Hadze mieszczą się wszystkie ważniejsze instytucje państwowe. Mieszkają tu również "zamożniejsi" menedżerowie i dyplomaci. Haga również ma swoje zabytki, chociaż już nie tak liczne jak inne miasta. I ostatni z wielkiej czwórki, do którego ten przymiotnik nie bardzo pasuje, czyli Utrecht. Małe - można je zwiedzić nawet na piechotę - ale bardzo stare miasteczko uniwersyteckie. Jego historia sięga I wieku n.e. Utrecht położony jest blisko Amsterdamu. Oczywiście Holandia nie ma do zaoferowania tylko tych czterech miast. Kilkanaście ogrodów botanicznych, np. Amsterdamski Ogród Botaniczny czy Ogród Botaniczny Uniwersytetu w Leiden, serowe miasta, np. Gouda, Edam czy Alkmaar oraz mnóstwo pięknych widoków, urocze miasteczka i wspaniała przyroda, to tylko mała cząstka tego bajkowego kraju. I właściwie całą Holandię możemy spokojnie zwiedzić na rowerze. Nie tylko dlatego, że odległości są niewielkie, ale przede wszystkim dlatego, że niemal przy każdej drodze czy ulicy są specjalne pasy dla rowerzystów, specjalne oznakowania, światła na skrzyżowaniach, drogowskazy, parkingi, można kupić nawet specjalne mapy. Zresztą rowerzystów traktuje się tu lepiej niż kierowców samochodów. I nic dziwnego, skoro rowerów jest w Holandii statystycznie dwa razy więcej niż samochodów.

Są podstawowym środkiem komunikacji, dlatego rower łatwo można wynająć, choćby na każdej głównej stacji kolejowej. Trzeba jednak pamiętać, aby dobrze pilnować swoich dwóch kółek, bo często dochodzi do ich kradzieży.

Dawno, dawno temu

Piękne, drewniane wiatraki, które są odwiecznym symbolem Holandii, dawno temu miały swoje bardzo praktyczne zastosowanie. W XII i XIII wieku Niderlandy przeżywały rozkwit gospodarczy, przez co te tereny zaczęło zamieszkiwać coraz więcej ludności. Potrzebne było zboże, żeby ją wykarmić, oraz młyny, żeby owe ziarna przetworzyć. Ale wiatraki nie służyły tylko i wyłącznie jako młyny. Motory napędzane wiatrem stały się najefektywniejszym i najpopularniejszym sposobem na wypompowywanie wody, młócenie konopi, napędzanie maszyn tartakowych czy łuskanie różnych ziaren.

Później zastąpiły je pompy parowe, spalinowe, a w końcu elektryczne. Niektóre z wiatraków sprawne są do dziś i można je zwiedzać, nawet podczas pracy. Drugim drewnianym symbolem Holandii są chodaki, inaczej saboty. Każdy szanujący się holenderski chłop nosił takie właśnie, zrobione z drewna topolowego, obuwie. Nawet jeszcze dzisiaj spotyka się czasem kogoś w chodakach, bo podobno są wygodne i zdrowe dla stóp.

Wiatraki, chodaki, sery, łyżwy i niesamowita wprost, sławna na całym świecie, tolerancja dla każdego odmiennego sposobu życia. Gwarne kafejki, ciekawe muzea, galerie sztuki i interesujące zabytki.

Holandia jest dokładnie taka, jak ją sobie wyobrażamy. Nie zawiedzie naszych oczekiwań.


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy