Audi zaoferuje klientom otwartą
wersję A-trójki. To czteroosobowy,
atrakcyjnie stylizowany
kompaktowy kabriolet. Auto wyposażone
jest w tradycyjny materiałowy dach,
co nadaje mu nieco oldschoolowego charakteru.
To miła odmiana w czasach,
kiedy każde cabrio za sprawą metalowego
rozkładanego dachu chce być jednocześnie
coupé. O miłe samopoczucie pasażerów
zadba bogate wyposażenie, o wygodę
- zaawansowany system nawigacji
i system Bluetooth, natomiast odrobinę
oryginalności zapewni piętnaście kolorów
nadwozia, trzy kolory dachu i szeroki
wybór tapicerek.
Konkurent Audi - BMW - też szykuje
kompaktowy kabriolet. Seria 1 bez dachu
dostępna będzie z mocniejszymi niż
w Audi silnikami i napędem na tylne koła,
więc będzie bardziej "fun to drive" niż Atrójka.
Ciekawym rozwiązaniem zastosowanym
w BMW jest dach wykonany
z tkaniny, w którą wpleciono włókna metalu,
przez co w pełnym słońcu wygląda
ona bardziej glamour. Praktycznym dodatkiem
jest natomiast specjalna skóra na
siedzeniach, która odbija promienie słoneczne
i nie nagrzewa się tak, jak zwykłe
obicia.
Jeśli już jesteśmy przy BMW, to warto
wspomnieć o modelu X6.
To pierwsza na świecie krzyżówka coupé
i SUV-a. Auto oferuje cztery miejsca siedzące,
wysoki prześwit, napęd na cztery
koła, mocne silniki (od 286 do 407 KM)
i nieco kontrowersyjny design. Ciekawe,
jak klienci zareagują na takie auto. Kilka
lat temu Renault przekonało się, że mezalians
coupé i vana (model Avantime)
to nie jest to, czego oczekują klienci.
Z drugiej strony Mercedes jest zaskoczony
popularnością modelu CLS, który
udowadnia, że mix coupé i limuzyny to
jest naprawdę coś. BMW X6 to intrygujący
model, który albo szturmem zdobędzie
serca klientów, albo popadnie w zapomnienie.
Mniej kontrowersji wzbudza najmniejszy
SUV w ofercie Volvo - model XC60.
Jego cechy charakterystyczne to młodzieżowy i dynamiczny design oraz konsola
centralna przypominająca iPoda. Rywalem
szwedzkiego SUV-a będzie Audi Q5,
którego forpocztą jest koncepcyjny Cross
Coupé Concept, oraz Mercedes GLK,
który jeszcze przed premierą dostał rolę
w kręconej właśnie kinowej wersji serialu
"Seks w wielkim mieście".
XF to przełomowy model dla Jaguara.
Jeszcze nigdy żadne auto tej szacownej
brytyjskiej marki nie było tak futurystyczne,
młodzieżowe, high-tech.
I nie chodzi tylko o design nadwozia.
Wewnątrz dominują proste, surowe linie.
Niebieskie podświetlenie, lewarek
skrzyni biegów w formie pokrętła, pulsujący
czerwonym światłem przycisk uruchamiający
silnik czy schowek otwierający
się po zbliżeniu do niego dłoni to
gadżety, jakich jeszcze nie było. Nie tylko
w Jaguarze, ale w ogóle w żadnym aucie.
Renault Laguna Coupé pojawi się w salonach
jesienią i będzie jednym z najatrakcyjniejszych
aut na rynku. Wystarczy
spojrzeć na wyrafinowane linie nadwozia
i wysmakowane detale. Tak - po
nieco nudnej Lagunie i kontrowersyjnym
VelSatisie - Francuzi udowadniają,
że potrafią stworzyć atrakcyjne auto. Ale
dwudrzwiowa Laguna to nie tylko design.
To także zupełnie nowy turbodiesel
V6 o mocy 250 KM oraz układ czterech
skrętnych kół. Ułatwi on manewrowanie
w ciasnych miejskich uliczkach i poprawi
właściwości jezdne auta przy wyższych
prędkościach.
Pod koniec roku w wybranych salonach
Nissana pojawi się Godzilla, czyli supersamochód
GT-R. Auto będzie stosunkowo
tanie (nieco ponad 100 tysięcy
euro), mocne (podwójnie doładowane
V6 o mocy 480 KM), zaawansowane
technicznie (napęd na cztery koła, automat
z podwójnym sprzęgłem, mnóstwo
elektroniki) oraz praktyczne (cztery miejsca,
spory bagażnik). Japończycy twierdzą,
że GT-R jest nie tylko wystarczająco
cywilizowany i komfortowy podczas normalnej
jazdy, ale także doskonale sprawdzi
się podczas szaleństw na torze. Trzymamy
za słowo!
W tym roku zadebiutuje na rynku nowa
marka - Infiniti. To firma-córka Nissana,
która od prawie 20 lat kusi Amerykanów
zaawansowaną techniką, niezawodnością
i wysokim poziomem obsługi klienta. Infiniti
jest dla Nissana tym, czym Lexus
dla Toyoty i Acura dla Hondy. W ofercie
nowej marki znajdą się jakże teraz modne
crossovery EX i FX oraz limuzyny i coupé
klasy średniej wyższej. Plany sprzedaży
są skromne, ale w tym przypadku
nie chodzi przecież o brylowanie w rankingach
sprzedaży. Najważniejsza jest elitarność.
A tej samochodom Infiniti nie
zabraknie.