ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

Kontrowersyjny Nobel

Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii przyznano Paulowi Krugmanowi. O swoich odczuciach w związku z tą decyzją opowiada Witold Gadomski, dziennikarz ekonomiczny Gazety Wyborczej i laureat Nagrody Kisiela 2000 roku

Wysłuchał Marek Łuszczyna

Paul Krugman

Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii przyznano Paulowi Krugmanowi. O swoich odczuciach w związku z tą decyzją opowiada Witold Gadomski, dziennikarz ekonomiczny Gazety Wyborczej i laureat Nagrody Kisiela 2000 roku

Oficjalnie Paul Krugman dostał Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii za analizę wzorców handlowych i lokalizacji w aktywności gospodarczej.

W swych pracach analizował między innymi tzw. efekt sieciowy, polegający na tym, że wartość dóbr rośnie wraz z ich upowszechnieniem. Przykładem jest rozwój telefonii komórkowej. Jest autorem, wraz z Mauricem Obstfeldem popularnych podręczników "Ekonomia międzynarodowa" i "Międzynarodowe stosunki gospodarcze", a ze swoją drugą żoną Robin Wells (również profesorem w Priceton), podręcznika "Economics". Znane są jego prace, dotyczące reżimów kursowych, kryzysów walutowych, polityki handlowej.

Jestem jednak przekonany, że o werdykcie kapituły noblowskiej zadecydowała niezwykle napastliwa, antybushowska publicystyka, uprawiana w ostatnim czasie przez Krugmana m.in. na łamach "New York Timesa". Kapituła ma słabość do bohaterów bieżących wydarzeń, a Krugman w ostatnich tygodniach był w pierwszej linii publicystów, obarczających administrację prezydenta Busha winą za zaistniałą sytuację ekonomiczną. Pisał ostro, nie przebierając w słowach, odchodząc od reprezentowanej przez siebie nauki w kierunku czystej polityki.

Ponadto zabierał głos w tematach, w których nie jest ekspertem. Szeroko wypowiadał się o problemach klimatycznych oraz wojnie w Iraku. Często się zdarza, że ekspert w jakiejś dziedzinie wypowiada się autorytatywnie również na inne tematy. Jeśli znany polityk mówi o piłce nożnej, pół biedy. Jeśli jest odwrotnie, może się zdarzyć, że usłyszymy kompletne bzdury. Boję się, że tegoroczny laureat Nagrody Nobla nie brał takiej możliwości pod uwagę. Zaciekle atakował Busha jeszcze przed okresem kryzysu. Kiedy w USA rosło zatrudnienie, pisał: "Za Clintona rosło szybciej". Trochę to przypominało styl prowadzenia debaty publicznej przez nasz PiS. Publicystyka ekonomiczna zazwyczaj połączona jest z osobistymi poglądami, ale jednak istnieje reżim naukowy, który musi być przez autora brany pod uwagę.

Czytając teksty Krugmana odnosi się wrażenie, że jego to nie dotyczy. Jest zwolennikiem rozszerzenia bezpłatnych ubezpieczeń zdrowotnych w USA. Popierał w tym zamierzeniu Hillary Clinton, dopóki nie odpadła w prawyborach. Za dobre rozwiązanie kryzysu panującego w Japonii uznał kilka lat temu stworzenie sztucznej inflacji poprzez dodrukowanie masy pieniędzy. W ogóle postacią znaną publicznie stał się w 1998 roku podczas kryzysu azjatyckiego. Oficjalnie jest uważany za eksperta od gospodarek dalekowschodnich.

Zazwyczaj bywa tak, że nagrodę w tej dziedzinie ekonomii otrzymują twórcy bardzo zaawansowanych, szczegółowych rozwiązań technicznych. Ludzie praktycznie nieznani opinii publicznej. Krugmana, profesora ekonomii na Uniwersytecie Princeton, zna natomiast każdy, kto bierze do ręki "New York Timesa". Być może dzięki temu ten szalenie kontrowersyjny werdykt przyczyni się do popularyzacji ekonomii


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy