Historia Grecji sięga czasów,
gdy ludzie wierzyli jeszcze,
że ich życie zależy od
mitycznych bogów i że po
ziemi chodzą herosi. Tu powstały demokracja,
filozofia, polityka, dramat oraz
różnego rodzaju sporty, które swój początek
miały na greckich stadionach ku
uciesze tłumów mężczyzn, gdyż tylko oni
mogli oglądać całkiem nagich zawodników.
Jakby tego jeszcze było mało, Grecja
miała wpływ na rozwój kultury zarówno
Europy, jak i Bliskiego Wschodu
oraz Północnej Afryki. Taka przeszłość
może wpędzić w kompleksy inne kraje,
bo nagle okazuje się, że początki wyjątkowo
istotnych dla nas spraw narodziły
się tu, na samym krańcu Półwyspu Bałkańskiego,
gdzie tysiące skalistych wysp
i fragment kontynentu tworzą turystyczny
raj.
Na kontynencie
Położona nad morzami Egejskim i Jońskim
Republika Grecji podzielona jest na
trzynaście regionów: Attyka, Grecja Środkowa,
Macedonia Środkowa, Kreta, Macedonia
Wschodnia i Tracja, Epir, Wyspy
Jońskie, Wyspy Egejskie Północne, Peloponez,
Wyspy Egejskie Południowe, Tesalia,
Grecja Zachodnia i Macedonia Zachodnia.
W każdym regionie jest coś wartego zobaczenia,
co więcej, praktycznie w każdym
mieście zachowały się jakieś zabytki
sprzed kilku tysięcy lat. I tak na przykład
Peloponez, który oddzielony jest
od lądu Przesmykiem Korynckim, to region
wyjątkowo pełen ciekawych miast.
W Mykenach skupiała się kiedyś kultura
Grecji, Olimpia kojarzy nam się
z areną sportową Igrzysk z 776 roku p.n.e.,
a w Epidaurusie zobaczyć można jeszcze
bardzo dobrze zachowany antyczny teatr,
którego konstrukcja sprawia, że artysta
stojący na scenie jest doskonale słyszalny
wysoko w ostatnim, 55. rzędzie
widowni. Jeszcze dziś, podczas Letniego
Festiwalu Ateńskiego, odbywają się tu
przedstawienia.
Korynt, niegdyś rozsławiony przez swoje
córy, po dziś dzień promienieje dawnym
blaskiem. W starożytności był miastem
uciech, zamieszkałym przez kurtyzany
i kapłanki świątyni Afrodyty. Mykeny należą
do najciekawszych zabytków Peloponezu.
Można obejrzeć tu m.in. Skarbiec
Atreusza, Lwią Bramę oraz pozostałości
po grobach królewskich. Patras to największe
miasto na Peloponezie, a Sparta
znana jest z historii dzięki doskonałemu
wojsku. Ateny leżą w Attyce. Właśnie
w stolicy Grecji można zobaczyć najsłynniejszy
na świecie Akropol, Teatr Dionizosa,
Partenon - świątynię bogini Ateny,
który ma dwa i pół tysiąca lat, dzielnicę
Plaka oraz wiele muzeów i galerii, a dla
miłośników - Narodowe Muzeum Archeologiczne,
które ma wyjątkowo bogate
zbiory.
W Grecji Środkowej znajdują się Delfy,
które w starożytności uważano za centrum
świata, dlatego Grecy przybywali
tam tłumnie po radę do wyroczni, a raczej
wieszczki Pytii. Meteora, czyli "zawieszona
w powietrzu", to miasto w Tesalii,
gdzie zobaczyć można trzynaście
klasztorów na szczytach skalnych, do których
jeszcze na początku XX wieku wdrapywano
się po drabinach i sznurach.
Na pewno warto zajrzeć też do Salonik -
stolicy Macedonii, a jeśli ktoś lubi wspinaczki
- na Olimp, z którego niestety
wyprowadzili się już wszyscy greccy bogowie.
Wyspy szczęśliwe
Skaliste, intrygujące, czasem zupełnie
dzikie - wyspy greckie. Jest ich około
dwóch tysięcy, z czego ponad setka zamieszkałych.
Bielą się na nich domki
i zieleni roślinność. Tak duży wybór sprawia,
że najczęściej decydujemy się odwiedzić
te najbardziej popularne. Należy do
nich Kreta - największa wyspa Grecji.
Cywilizacja na Krecie powstała już w IV
i III tysiącleciu p.n.e., czyli dużo wcześniej
niż w samej Grecji. To właśnie na
Krecie, według mitów greckich, urodził
się Zeus, tu panował jego syn, król Minos,
który w zbudowanym przez siebie
labiryncie trzymał potwora z głową byka
- Minotaura. Na Krecie mieszkał powieściowy
Grek Zorba z książki Kazantzakisa.
Warta zobaczenia jest stolica Krety
- Iraklion - piąte co do wielkości miasto
Hellady, oraz Chania - miasto położone
na zachodzie wyspy, na którego urok
składają się zachwycające plaże, port, zabytki,
muzea oraz malowniczy bazar. Należąca
do archipelagu Dodekanez wyspa
Rodos jest wyjątkowo tłumnie odwiedzana
przez turystów. No cóż, w końcu
zakochał się w niej sam Anthony Quinn,
któremu władze podarowały całą zatokę.
Ciekawostką wyspy jest Dolina Motyli,
która od czerwca do września wygląda,
jakby kolorowe płatki kwiatów sypały
się z nieba - to miliony ciem niedźwiedziówek
unosi się w powietrzu. Do
tego gaje oliwne i pomarańczowe, winnice
oraz barwne miasteczka, w których
każdy spragniony rozrywki znajdzie dla
siebie odpowiednią imprezę. Cyklady to
archipelag, do którego należy 211 wysp
i wysepek na Morzu Egejskim. Można je
opłynąć statkiem. Piękne, niebieskie morze,
złote plaże, białe domki oraz starożytne
zabytki tworzą niezapomniany krajobraz.
Tutaj, na jednej z wysp - Ios - odwiedzić
można grób starożytnego poety,
Homera. Na innej - Milos - w 1820
roku odnaleziono słynną rzeźbę "Wenus
z Milo", która znajduje się teraz w paryskim
Luwrze. Eubeja, połączona z kontynentem
mostem, jest drugą w kolejności
po Krecie największą wyspą Grecji, zaś
Kos swoją popularność zawdzięcza pięknym
plażom oraz temu, że jest miejscem
urodzenia Hipokratesa - ojca medycyny.
Santorini to wyspa, która stanowi część
wulkanu, z kraterem, urwiskami oraz
krajobrazem jak po wybuchu. Znana
jest z dobrych win, którym bardzo służy
wietrzny, gorący i suchy klimat. Z Wysp
Jońskich najpopularniejsza jest Korfu
- najbardziej kosmopolityczna spośród
wszystkich wysp greckich. Oczywiście
to nie wszystkie wyspy greckie, jest ich
znacznie więcej i prawie każda warta jest
odwiedzenia albo chociaż opłynięcia.
Ale do Grecji przyciąga turystów coś więcej
niż zabytki, plaże i imprezy. Są to ludzie,
którzy słyną ze swojej otwartości.
Grecka mentalność
Typowy Grek jest głośny, wesoły i wymachuje
rękami, gdy coś opowiada.
Lubi zażarte dyskusje, dobre jedzenie
w dużych ilościach, picie, muzykę i tańce.
Wylewny nawet w stosunku do obcych
i wyjątkowo przywiązany do rodziny.
Przy kieliszku ouzo - mocnego alkoholu
doprawionego anyżem lub koprem
- potrafi przedyskutować całą noc. Poza
tym przesiaduje w barwnych kafenijo,
ale tylko z kolegami, bo kobiety zajmują
się domem, choć to one, tak naprawdę,
w nim rządzą. To jest jednak tajemnicą
poliszynela, bo żaden "porządny" Grek
się do tego nie przyzna.
A co znaczy dla Greka dobre jedzenie?
To przede wszystkim charakterystyczne
potrawy, jak suwlaki (szaszłyki z jagnięciny),
musaka (zapiekanka z ziemniaków,
bakłażanów i mielonego mięsa), ośmiornica
z grilla czy tzatziki (jogurt z ogórkiem
i czosnkiem) i dodawana do wszystkiego
duża ilość oliwy z oliwek. Grecy
w ogóle są jej wielbicielami. 23 litry na
osobę rocznie to rekord, którego nie pobije
żaden inny naród. W starożytności
nacierali się nią również od stóp aż po
same włosy. A na koniec mała filiżanka
mocnej kawy po grecku.
Dla Greka śniadanie mogłoby nie istnieć,
a najważniejsza jest kolacja, podczas której
w tawernie lub na świeżym powietrzu
zbiera się cała rodzina i przyjaciele, a na
stole pojawia się mnóstwo talerzy i talerzyków.
A później często ktoś włącza typową
grecką muzykę i tańce w rytm bouzouki
trwają do białego rana...