ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

Swing, cwał, forehand. goal!

W azjatyckiej osadzie Gilgit, jednym z największych skupisk ludności w Karakorum, na drodze prowadzącej do miasta codziennie po godzinie 15 odbywa się trening polo. U podnóża Himalajów Elżbieta II nie wydeptuje darni na boisku. Liczy się uderzenie malletami - dobrze, jeśli nie w głowę

tekst Aneta M. Krawczyk

POLO

W północnej części Pakistanu nie sprawdza się dżentelmeński styl gry księcia Karola i jego synów, którzy kolejne rundy (chukkery) triumfalnie zaliczają w nowożytnej stolicy polo, Buenos Aires. Znakomitym ośrodkiem szkoleniowym jest angielski Ascot Park Polo Club, w rankingach przoduje południowoamerykańska piłka konna, a najlepsze kuce do polo hoduje się w Argentynie.

Królestwo za konia!

Polo to prawdopodobnie najstarsza zespołowa dyscyplina sportowa świata. Niemal 3 tysiące lat p.n.e. w Azji Środkowej lub na Bliskim Wschodzie wystartowała pierwsza piłeczka i rozległ się tętent kopyt.

Setki lat temu szachowie, sułtani, cesarze, chanowie, kalifowie poznali tajniki gry królów. Ich armie potrzebowały świetnych wierzchowców, a do ćwiczeń bojowych nadawała się gra przypominająca dzisiejsze polo - w VI w. p.n.e. konie Persów trenowały więc zwroty na zadzie, atakowanie, natarcie w pędzie, wytrzymałość, posłuszeństwo - śmiało i dynamicznie wygrywały z asyryjskim przeciwnikiem. To w pobliżu Gilgit znajdziemy kamienną tabliczkę z dewizą admiratorów polo: Let other people play at other things - the King of Games is still the Game of Kings.

Marzenie Churchilla - Europa w pełnym cwale

Do Europy polo trafiło z Indii dzięki wojskom brytyjskim. Pierwszy pokaz miał miejsce w Londynie w 1871 roku, pięć lat później J. G. Bennett zaszczepił piłkę konną w Stanach Zjednoczonych. Gra awansowała jako dyscyplina olimpijska: na igrzyskach 1908, 1920, 1924 oraz 1936. Również w Indiach na polo, jak na nieuleczalną chorobę, zapadł podczas służby wojskowej Winston Churchill. Gdzie można dziś podziwiać profesjonalne europejskie rozgrywki? Pod stokiem w Misurinie, na zamarzniętym jeziorze w Alpach w sercu zimy odbywa się Cortina Winter Polo Gold Cup. Kaskady śniegu wzbijają się spod kopyt wierzchowców. Piłki wielkości 135-gramowego grejpfruta tańczą w szwajcarskim kurorcie górskim St. Moritz, konkurując z lotem balonów na tle kasyn i najwyższego szczytu Alp Wschodnich - Piz Bernina, jedynego w tej części Alp czterotysięcznika. Zimą i latem trwa na świecie spektakl elitarnej gry. Dostarcza bogatych wrażeń tym, którzy cenią wyzwania gry drużynowej i więź z taktownym polo pony. Rozwój polo w krajach Europy Centralnej wspiera powstała w 2008 roku międzynarodowa organizacja CEPA (Central European Polo Association, z siedzibą w Austrii). Należą do niej osoby fizyczne, kluby i związki sportowe (m.in. Polski Polo Klub).

Szarża polowa i polo menedżerów

Poznańscy ułani i warszawscy szwoleżerowie traktowali polo jako ćwiczenie kawaleryjskie.
Tę grę oficerów, podobnie jak rauty i szarże, uznawano przez lata za burżuazyjną fanaberię. Reaktywacja nastąpiła niedawno (od pokazowego meczu na Służewcu w 2003 roku zawody pod Warszawą nie należą już do rzadkości).

Do tradycji międzywojennych nawiązuje m.in. Memoriał Polo Braci Potockich i Kawalerii. Polskie ośrodki szkoleniowe - usytuowane w malowniczych okolicach: Buksza Polo Club (miejmy nadzieję, że pożar ośrodka, który pod koniec kwietnia zniszczył stajnie i zabytkowy budynek, nie zaprzepaści osiągnięć i perspektyw klubu), Warsaw Polo Club, Wielkopolski Polo Klub Ocieszyn, stajnia polo "Żurawno" w Piaskach Duchownych k. Leoncina, ośrodek jeździecki i stajnia sportowa "Salerno" w Secyminie Polskim k. Leoncina, Centrum Polo Pałac Nieborów - oferują sprzęt, konie, zajęcia z instruktorem. Wyjazdy VIP na mecze i intensywną naukę gry umożliwia sponsoring. Promocja polo odbywa się często pod tzw. patronatem. Patron (polo team) współpracuje z klubem, może zakontraktować i wystawić drużynę pod swoim logo, pokrywając koszty gry i przygotowania. Patron bywa jednym z graczy.

Honorowa reguła chukkerów

Entuzjaści najszybszej gry zespołowej świata mają honorowy kodeks (przyswojenie pełnej wiedzy na temat przepisów, zasad bezpieczeństwa, warunków gry trwa minimum trzy lata). Pewny dosiad, lekka ręka, technika jazdy, prowadzenie konia, kontrola sytuacji na boisku, trafianie w piłkę podczas galopu, niezajeżdżanie drogi przeciwnikowi (faul) - to podstawa, by pewnie poczuć się z młotkiem w siodle. Mecze rozgrywa się na trawiastych boiskach (dziesięciokrotnie większych od tych do piłki nożnej, tzw. outdoor polo), na mniejszych, tzw. Arena Polo, lub na śniegu (zamiast białej kuli - pomarańczowa). W drużynie gra w zależności od rozmiarów placu czterech, trzech lub dwóch zawodników, którzy starają się strzelić gola do bramki przeciwnika - dosiadający koni uderzają piłkę, podając, strzelając, blokując uderzenia (forehand i backhand - pod szyją konia, pod brzuchem lub za ogonem, do przodu lub do tyłu). W rozgrywkach klubowych mecz ma 4-8 części, tzw. chukkerów, przedzielonych co najmniej trzyminutowymi przerwami. Chukker trwa po 7,5 minuty ze względu na męczącą dla zwierząt, powodującą urazy grę. Zawodnik używa dwóch koni zamiennie, koń może wystąpić dwa razy w jednym meczu.

W klubach sportowych polo pony rozgrywa obecnie 2-5 sezonów (w kawalerii bywało 10-15 liczonych w latach). Konie sędziów dla bezpieczeństwa nie mają związanych ogonów. Z sędzią może dyskutować tylko kapitan drużyny.

Najważniejszym po boisku miejscem polisty jest klub. Organizuje kilka razy w roku zawody (co najmniej 2 drużyny), turnieje (od 4 drużyn wzwyż) lub eventy (mecze pokazowe). Utrzymujące się ze składek kluby dbają o trening koni, regularne szkolenia, zapewniają instruktorów, infrastrukturę. Klubowiczami są przeważnie przedsiębiorcy, którzy decydują o prestiżu ośrodka.

Handikap - czyli IQ polisty

Pozycję w polo buduje się przede wszystkim przez jakość gry i umiejętności jeździeckie - tzw. ocena graczy polo, czyli handicap (system wprowadzony przez United States Polo Association, 1890). Handikapy, przyznawane od 2004 roku członkom PTP, są zgodne z regulaminami Międzynarodowej Federacji Polo.

Każdy gracz otrzymuje ze Związku Krajowego (lub Hurlingham Polo Association) punktację, tzw. goals (wartość zawodnika na tle zespołu): początkujący (-2), zawodowcy ok. (+5). Perfekcja to (+10). W ponadstuletniej historii handikapu perfekcyjnych dziesiątek było zaledwie 50! W rozgrywkach międzynarodowych może wziąć udział ten, kto ma handikap (+4). Mecze mogą rozgrywać drużyny o zbliżonym handikapie - stosuje się zasadę "wyrównywania szans" (ponieważ handikap drużyny stanowi sumę punktów zawodników, zespół stający przeciwko drużynie z przewagą np. 10 pkt otrzyma na starcie "fory" w postaci tylu dodatkowych punktów, ile wynosi przewaga przeciwnika). Najwyżej handikapowany turniej w regionie Europy Centralnej rozgrywany jest tradycyjnie w Wiedniu (Austrian Polo Open).

Bambus w rytmie swingu


W profesjonalnym wydaniu polo wymaga współpracy, dyscypliny, wyobraźni i. wielkich pieniędzy. Kiedy zaczyna być przyjemnością? Nie wystarczą bandaże na nogach koni, tępe ostrogi, grube puśliska, białe bryczesy, argentyńskie brązowe buty z długim obcasem i zamkiem z przodu (na wypadek kontuzji) czy specjalnie zaprojektowane solidne kaski ochronne (odchodzą do lamusa korkowe tropikalne hełmy). Polo jest ćwiczeniem charakteru zwierzęcia i jeźdźca. W wydaniu amatorskim stanowi dużo mniejszy wydatek energii, czasu, zaangażowania czy finansów. Nie musisz kupować od dwóch do czterech koni, inwestować w sprzęt. Wystarczy instruktor i nie tyle dobra polisa, co rozsądek i zabezpieczenie przed wypadnięciem ze strzemion. Słowem kilka tysięcy zł miesięcznie. Warto pamiętać, że w systemie handikapowym mężczyźni i kobiety są traktowani jednakowo.

Godzina dziennie raz lub dwa razy w tygodniu to czas doskonały dla ćwiczeń hippicznych, zalecany już przez kawalerzystów. Na początek musisz się "rozkołysać". Nie trzeba czuć bluesa - zacznij od tzw. swingu, jak wytrawny golfista.

Ramię i ciało panuje nad ruchem, kij czysto poprowadzony nabierze własnego pędu. Gdy już wiadomo, że nie wyrządzisz krzywdy koniowi, stajesz się zawodnikiem. W końcu będziecie jednością.

Stęp, kłus, galop. Wreszcie dzień, gdy w cwale pewnie trafiacie w cel, szybując za znikającym punktem.


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy