Słowo "diament" wywodzi się
z greckiego "adamas", co oznacza
niepokonany. Nic zatem
dziwnego, że jest to kamień
uważany za symbol siły i trwałości, atrybut
władzy i potęgi. Tradycja przypisuje
diamentom niezwykłe właściwości - ponoć
potrafią odbijać "złe spojrzenie",
dają wewnętrzną równowagę i zapewniają
spokój ducha.Warunek jest jeden
- diament musi trafić w ręce właściciela
uczciwą drogą.
W przeciwnym wypadku
przynosi nieszczęście. Niekwestionowane
pierwsze miejsce w gronie najsłynniejszych
diamentów świata zajmuje Cullinan
I, zwany również Wielką Gwiazdą
Afryki. Dlatego też cykl tematycznych
artykułów w ESSENCE rozpoczynamy
właśnie od niego.
Diament w kopercie
Historia miała swój początek w 1905
roku, kiedy w kopalni diamentów Premier
Mine w południowoafrykańskiej
Pretorii strażnik Frederick Wells dokonał
niezwykłego odkrycia. Przeprowadzał
właśnie rutynową inspekcję, gdy
jego uwagę przykuł intrygujący błysk.
Zaciekawiony, podszedł bliżej... Znaleziony
przez niego diament miał wielkość
10x6x5 cm i liczył sobie 3106 karatów.
Do dzisiaj pozostał największym
i najczystszym diamentem, jaki kiedykolwiek znaleziono. Nazwano go Cullinan
- od nazwiska dyrektora angielskiej
spółki diamentowej i właściciela kopalni,
sir Thomasa Cullinana. Szczęśliwym trafem
był tego dnia na miejscu i mógł osobiście
zabezpieczyć cenne znalezisko.
Dwa lata później kamień został ofiarowany
przez rząd Transwalu królowi brytyjskiemu
Edwardowi VII w prezencie na
66 urodziny. Ze względów bezpieczeństwa
przeprowadzono wielką inscenizację
z udziałem Interpolu i zaplombowanej
skrzyni, podczas gdy w rzeczywistości
diament odbywał podróż z Afryki do Anglii
zwykłą przesyłką pocztową. Król zlecił
oszlifowanie i podział Cullinana amsterdamskiej
firmie braci Asscher. Zlecenia
podjął się Joseph Asscher osobiście
- pracował nad kamieniem przez wiele
miesięcy, uzyskując w rezultacie 9 pokaźnych
diamentów i 96 pomniejszych.
Największy z nich, Cullinan I, to właśnie
legendarna Wielka Gwiazda Afryki.
Opór materii
Przez długi czas żywa była anegdota dotycząca
Josepha Asschera. Technologie
obróbki diamentów znane na początku
XX wieku nie dorównywały dzisiejszym,
toteż uważano ten proces za obarczony
niezwykłym ryzykiem. Przystępując do
dzielenia bryły, Asscher miał zażądać asysty
lekarza i pielęgniarki. Diament za
pierwszym razem stawił opór - pozostał
nienaruszony, pękło natomiast ostrze
noża. Udało się go podzielić dopiero
przy drugiej próbie. Napięcie było tak
ogromne, że rzemieślnik osunął się na
ziemię bez zmysłów. Co prawda lord Ian
Balfour, zajmujący się zawodowo historią
diamentów, uznał tę anegdotę za mit
- osobiście uważał, że Asscher nie tyle zemdlał,
ile raczej otworzył butelkę szampana
dla uczczenia sukcesu. Słynny fizyk
i chemik z Królewskiego Instytutu Chemii
w Londynie, sir William Crookes,
dokonał analizy Cullinana jeszcze przed
podziałem i oszlifowaniem. Nie tylko dał
świadectwo jego niezwykłej czystości, ale
ocenił również, że stanowi zaledwie część
większej całości. Drugiej połowy Cullinana
nigdy nie znaleziono, chociaż co jakiś
czas pojawiały się na ten temat plotki.
Złe języki dowodziły, że sir Thomas Cullinan
wykorzystał drugą połowę dla własnej
finansowej korzyści, co nigdy nie zostało
dowiedzione.
Duma Korony
Wielka Gwiazda Afryki zdobi dziś brytyjskie
berło królewskie. Liczy sobie
530,2 karata, waży ok. 106 g, ma kształt
gruszki z 74 fasetami i szlif w kształcie
kropli. Jest największym bezbarwnym
oszlifowanym diamentem na świecie,
a jeszcze do niedawna (do 1985 roku)
była największym oszlifowanym diamentem
w ogóle. Jej uroda zapiera dech
w piersiach. Nie przyczyniła się jeszcze
do dramatycznego upadku brytyjskiej
monarchii, można zatem wnioskować,
że trafiła do skarbca koronnego
zupełnie uczciwie! Brytyjskie klejnoty
koronne zdobi również drugi co do wielkości
diament uzyskany podczas obróbki
- Cullinan II, zwany czasem Mniejszą
Gwiazdą Afryki (317,4 karata). Pozostałe
z dziewięciu największych kamieni
uzyskanych z podziału Cullinana
również są własnością brytyjskiej rodziny
królewskiej. Cullinan III znajduje
się w Koronie Królowej Marii, zaś Cullinan
IV może być od niej odczepiony
i noszony jako brosza - na portretach
widać, że królowa Maria właśnie w ten
sposób chętnie nosiła oba klejnoty, to
samo obecnie czyni Elżbieta II. Drobniejsze
kamienie są częścią naszyjników
i innej biżuterii, również często noszonej
przez brytyjską monarchinię. Cullinan
I to duma brytyjskiej Korony, diament
słynny i podziwiany na całym świecie.
Jego historia jednak była stosunkowo
prosta i pozbawiona wstrząsów. Niemniej
są kamienie, które cieszą się zdecydowanie
bardziej ponurą sławą, z diamentem
Hope na czele.
W następnym
numerze prześledzimy jego historię, aby
spróbować odpowiedzieć na pytanie, czy
faktycznie ciąży na nim sprowadzające
śmierć przekleństwo...?