ESSENCE
Magazyn ludzi sukcesu esencja
dobrego
smaku

Gwarancja kapitału? Nie, dziękuję!

Każdy, kto ma jakiekolwiek kontakty z instytucjami finansowymi, z pewnością otrzymał propozycję zainwestowania w "lokatę" z gwarancją kapitału. Sprzedawca kusił zyskiem, ale przede wszystkim bezpieczeństwem - przecież "nie można stracić".

Tekst Maciej Kossowski prezes Wealth Solutions

Gwarancja kapitału? Nie, dziękuję!

100% gwarancji kapitału to hasło dość mocno eksploatowane. Zapewne działa na klientów. Jeśli się pojawia, z dużym prawdopodobieństwem chodzić będzie o tzw. lokaty strukturyzowane. Pozwalają one inwestować w praktycznie dowolne aktywa, przy jednoczesnej pewności utrzymania zainwestowanych środków na zakończenie inwestycji. Na rynku finansowym nie ma nic za darmo. Czy można zainwestować na dwa lata w akcje indyjskie i zyskać tyle, o ile wzrosną, a w razie ich spadku odzyskać kapitał? Intuicja podpowiada, że jest to niemożliwe.

I słusznie. Taki produkt pojawił się niedawno na rynku. Gdzie tkwił haczyk? Maksymalnie można było zarobić 20%, a więc 10% rocznie. Mamy więc odpowiedź - decydując się na pełną gwarancję kapitału i jednocześnie krótki horyzont inwestycyjny, musimy zrezygnować z bardzo wysokich zysków. Nie da się uciec od relacji zysk/ryzyko. Czy to oznacza, że produkty strukturyzowane nie są dobrym rozwiązaniem? Oczywiście nie.

Pod warunkiem, że nie będziemy żądać niemożliwego. Jeśli chcemy zarabiać na rynku akcji czy surowców, musimy zdecydować się na odpowiednio długi horyzont inwestycyjny.

Lokaty strukturyzowane nie są magicznym rozwiązaniem, które pozwoli nam oszukać rynek. Dla przykładu, polisa inwestycyjna Nordea Życie proponuje 2,5-letnią inwestycję opartą o akcje europejskich banków. Jeśli ich notowania spadną, wówczas inwestor otrzyma zwrot pieniędzy. Zarobić można jednak maksymalnie między 22 a 28%. Dla kogoś, komu akcje kojarzą się z wysokimi zyskami, będzie to więc rozczarowanie. Udział inwestora we wzroście notowań wspomnianych spółek można byłoby znacząco zwiększyć, wydłużając okres trwania inwestycji np. do 5 lat i/lub obniżając poziom gwarancji kapitału nawet do 95%. Pytanie, czy to przypadkiem nie sami inwestorzy są winni powstawania tego typu ofert? Instytucje finansowe zawsze wnikliwie badają preferencje klientów - za wszelką cenę chcą więc zapewnić pełne bezpieczeństwo, krótki okres inwestycji i dodatkowo "modne" aktywa, takie jak np. akcje wybranych branż, złoto czy towary rolne. W krajach Europy Zachodniej klienci bankowości prywatnej doskonale zdają sobie sprawę z mechaniki działania produktów strukturyzowanych. W efekcie często godzą się na brak jakiejkolwiek gwarancji kapitału. Dzięki temu mogą na przykład zarabiać na rynkach, które są dla nich niedostępne w żaden inny sposób. Dla przykładu region Afryki Subsaharyjskiej, w przypadku którego praktycznie nie można tworzyć sensownych ofert z pełną gwarancją kapitału. Podobnie w przypadku towarów rolnych, złota, akcji spółek z rynków wschodzących, wybranych funduszy inwestycyjnych.

Lokaty strukturyzowane powinny znaleźć znacznie szersze zastosowanie niż obecnie. Wiele zależy jednak od klientów - instytucje finansowe nie będą oferować niczego, co nie znajduje odbiorców, a do wszelkich eksperymentów podchodzą ostrożnie. Wielką zasługę w promowaniu produktów strukturyzowanych bez gwarancji kapitału ma Giełda Papierów Wartościowych.

Warto przyjrzeć się jej ofercie, by zrozumieć, jak szerokie możliwości dają "struktury" i dlaczego mogą być bezpośrednią konkurencją dla funduszy inwestycyjnych.


ESSENCE 2011
 
Biografie gwiazd - Bizneswoman - Czasopismo przedsiębiorców - Ekskluzywne czasopismo - Ludzie biznesu - Ludzie sukcesu - Magazyn biznesmenów - Polskie gwiazdy